Ad Intra · Celia Coe

Ci, którzy nas umniejszają

Pierwotna publikacja:

Rozwój osobistyBez kategorii

Kobieta siedząca na ławce patrzy w ziemię na czarno-białej fotografii.

Należałam do tych, którzy wierzyli, że jeśli nikogo nie krzywdzisz, nikt nie skrzywdzi ciebie. Że jeśli komuś pomożesz, ta lub inna osoba kiedyś ci się odwdzięczy. Że jeśli czynisz dobro, wszyscy będą dobrzy dla ciebie. Wierzyłam w to jeszcze kilka lat temu — nie tylko w dzieciństwie. Dopiero niedawno zrozumiałam, jak bardzo utopijne było moje myślenie.

Istnieje szczególny rodzaj ludzi, których nazywam krytykantami z głębi serca, zawodowymi malkontentami. Spotkasz ich tam, gdzie najmniej się spodziewasz. Ci, którzy są najdalej od twojego kręgu znajomych, to osoby, które spróbują ukraść twój dobytek. Złodziej, którego nie znasz, który nigdy nie doznał od ciebie krzywdy i którego nie zdarzyło ci się wcześniej spotkać, spróbuje cię okraść, bo chce mieć coś, co ty masz, a czego jemu brakuje.

Tacy sami ludzie, złodzieje nie rzeczy materialnych, lecz energii, złodzieje marzeń są wszędzie. Jedni przebiorą się za krewnych, przyjaciół czy współpracowników. Inni, z większym ego, za szefów. Jeszcze inni okażą ci tyle czułości, że będą nawet spać u twojego boku. Będą cię traktować w sposób, na który — jak dobrze wiesz — nie zasługujesz, a ty nadal nie będziesz rozumieć, co robisz źle i dlaczego spotyka cię takie traktowanie.

Czy znasz powiedzenie, że widzimy w innych odbicie samych siebie? Dostrzegamy i krytykujemy u innych to, czego nie lubimy w sobie. Osoba, która sądzi, że widzi w tobie wady, widzi wszystko to, czego brakuje jej samej, i nie potrafi tego powstrzymać. Będzie cię oskarżać, lekceważyć, poniżać i czuć się nieswojo w twojej obecności, nawet jeśli chwali się, że jest u szczytu swojego życia lub kariery. Ten zawodowy krytykant nie spocznie, dopóki nie odbierze ci poczucia własnej wartości, nie zobaczy twojego onieśmielenia, niepewności i zwątpienia we własne umiejętności. Poczuje satysfakcję, widząc, jak zapominasz o swojej prawdziwej wartości.

Zachowaj czujność. Nie potrzebujesz takich ludzi w swoim życiu. Odsuń się od nich i wyznacz granice. Zatrzymaj przy sobie tych, którzy wnoszą coś dobrego do twojego życia, i usuń z niego to, co ci nie służy. Twoje światło zawsze będzie im przeszkadzać, ponieważ ich obnaża i ujawnia wszystkie ich braki — zarówno emocjonalne, jak i zawodowe. Jesteś dla nich zagrożeniem. Nie dlatego, że robisz coś przeciwko nim. Przeszkadza im to, że nie potrafią być tacy jak ty.

„Najtrudniej jest poznać siebie; najłatwiej — mówić źle o innych.”

Epiktet