
To nieco skomplikowana decyzja w chwili, gdy bombardują nas doznania, a emocje nas pochłaniają. Kiedy osiągamy pewien wiek, większość przyjaciół radzi nam: na zewnątrz, zawsze na zewnątrz, żeby uniknąć konsekwencji. W miarę jak dorastamy i przechodzimy przez sytuacje skłaniające do myślenia, pomysł „w środku” nie brzmi już tak niedorzecznie. I zaczynamy zauważać, że kiedy po raz pierwszy decydujemy się na „w środku”, czujemy się lepiej ze sobą i z otoczeniem.
Kiedy postanawiamy się zmienić — czy to pod wpływem trudnej sytuacji, która nas przebudziła, czy z własnej woli — zawsze lepiej, żeby zmiana wypływała z wnętrza. Tak, jesteśmy przyzwyczajeni do zmieniania się na zewnątrz, dla innych, żeby zostać zaakceptowanymi przez otoczenie, członka rodziny, przyjaciół, szefa, partnera; ale taka zmiana jedynie na zewnątrz jest chwilowa, bo nie wyrasta z korzenia, którym jest potrzeba akceptacji samego siebie.
Kiedy zmiana wypływa z wnętrza, jest dla nas, odbija się w lustrze, inni ją zauważają; jesteśmy bardziej świadomi swoich decyzji, swoich dni, swojego życia i bardziej za nie odpowiedzialni.
Zapytasz: Jak zacząć? Przypominając sobie, przypominając sobie, jak cenny jesteś, że stanowisz niezbędną część wszechświata, że „efekt motyla”, który wywołujesz każdego dnia, wypełnia powierzoną mu misję. Patrząc rano w lustro i uznając to, uznając siebie. To tylko pięć sekund dziennie: spójrz sobie w oczy i powiedz temu „ja” w lustrze: Jesteś wspaniały i wierzę w ciebie. Wyrób w sobie nawyk kochania siebie; wymaga to zaledwie odrobiny wysiłku, a przynosi nieocenione korzyści.
Uwierz w siebie, w to, kim jesteś, w to, co robisz, w swoją determinację, w ten wewnętrzny płomień, który popycha cię do bycia lepszym każdego dnia. To jest ważne, bo jeśli nie wierzysz w siebie i w działanie swoich dobrych czynów oraz dobrych myśli skierowanych ku sobie, to choćbyś nie wiem jak zmieniał się na zewnątrz, inni nie będą w stanie zobaczyć w tobie czegoś, czego sam nie potrafisz dostrzec.
„Różnica między niewolnikiem a obywatelem polega na tym, że obywatel może zastanowić się nad swoim życiem i je zmienić”.
Alejandro Gándara